ja dmucham. a Ty
a Ty oddychać będziesz moim powietrzem.
a potem
Ty odetchniesz. a ja bede mogła oddychać. moim twoim i znów moim

złączęni słomką w kolorowe paski
dwa końce i początki.


jesteś początkiem. albo i koncem tak jak ja
słomki. w ustach w kolorowe paski

i napelniasz całą mnie.
w miejscu zadynionym. gwarnym i tłocznym

a ja boje sie wyjechać.
boje sie. ze przyjade i nie bedzie tak jak było
jak przed rokiem. boje sie


marchewkowe pole.__
wszytsko sie może zdarzyć.

przetnij-zielony 05.08.2006, 00:26

chwile...pięknie opisane.pozdrawiam:)